Menu

testy ljddgh

8 marca 2018 - dieta

Prowokowali, kopali, dyskutowali z sędzią Marciniakiem, ale nie mogli znaleźć sposobu na przebicie się pod bramkę Tottenhamu. Do 64. minuty Juventus nie oddał nawet jednego celnego strzału na bramkę Hugo Llorisa. Wystarczyło jednak, by londyńczycy stracili czujność na krótką chwilę. Mistrzowie Włoch wykorzystali to, by wyjść na prowadzenie i już go nie wypuścić.

Początek spotkania nie zwiastował katastrofy Tottenhamu. Piłkarze z północnego Londynu kontrolowali spotkanie, a ich wysoki pressing zupełnie wybijał gości z rytmu. Już w pierwszej minucie mogli mieć rzut karny, bo piłkę w jedenastce ręką odbił Medhi Benatia. Chwilę później podobnie zachował się Giorgio Chiellini, ale sędzia Szymon Marciniak nie odgwizdał przewinienia. Kwadrans później arbiter również przymknął oko na ewidentny faul Jana Vertonghena na Douglasie Coście. Kontrowersji było coraz więcej.

http://zosiaikasia24.pl/proponowana-regulacja-znaczacy-sposob

http://lukaszonline24.com.pl/zwiekszenie-transparentnosci